Archiwum kategorii Teologia

O obrazie uczuć religijnych słów kilka

Posted in Muzyka, Religia, Teologia on 27 kwiecień 2008 by Tomasz Antoni Lerka

Orion (gitarzysta Behemoth)

Biblia. Pismo Święte. Święta Księga chrześcijan. Jakby to było ją zniszczyć? Zbeszcześcić? Czy czułoby się wtedy radość i euforię, czy raczej smutek, żal? Jak to jest zniszczyć coś, w co wierzą miliony?

Nie zamierzam tego doświadczać. Co się wtedy czuje wie natomiast Nergal, lider zespołu Behemoth, który zrobił to publicznie, w czasie koncertu 13 września w klubie “Ucho”. Nie było to specjalnie efektowne: wyciągnął Biblię, wydarł ze dwie kartki, powiedział “Jebać tę hipokryzję, jebać to gówno”, nazwał kościół katolicki “największą grupą zbrodniczą na świecie”, rzucił Pismem w publiczność, która je spaliła, a zespół kontynuował koncert. I życie toczyłoby się dalej, gdyby nie nasz wspaniały Ogólnopolski Komitet Obrony przed Sektami (serdeczne Bóg zapłać za ratunek, panie Ryszardzie!). Anyway, nie zamierzam Nergala usprawiedliwiać, ani też potępiać – jest dorosły, wie co zrobił. I tutaj dochodzimy do sedna. Do obrazy uczuć religijnych.

Zniszczenie Biblii przez Nergala jest na pewno czymś szokującym dla przeciętnego chrześcijanina (ale to pikuś przy takim Gorgoroth, na którego koncercie na dwóch krzyżach wisiały obnażone prostytutki). Dla Ryszarda Nowaka była to niepowtarzalna okazja, żeby pokazać, że ten jego cały śmieszny Komitet nie jest całkowicie bezwartościowy. Tzw “Czarna Lista Zespołów Satanistycznych” (roar!), którą wszyscy wyśmiali, to – nie ma co kryć – jeden wielki niewypał. Pomijam, że łamie ona niektóre artykuły konstytucji, łamie prawa człowieka i próbuje ograniczyć wolność jednostki. Dlaczego ktoś ma za mnie decydować, czego będę słuchał, co będę wyznawał? Powiedzmy sobie szczerze – ten cały Komitet to banda nierobów, która chce zarobić, a się nie narobić. Równie dobrze można by stworzyć Ogólnopolski Komitet Ochrony przed Kosmicznym Potworem Spaghetti, a efekt jego prac byłby podobny. Z tą małą różnicą, że organizacja Nowaka jest chrześcijańska – a takich organizacji nigdy w Polsce za mało i one zawsze służą dobrej sprawie.

Ale do meritum. Nergal targając Biblię obraził uczucia religijne Nowaka. Nergal w ogóle jest zły, bo gra w deathmetalowym zespole, jest ateistą itede itepe. Ale każdy kij ma dwa końce. Moje uczucia religijne obraża ksiądz, który pod maską świętego, jest perwersyjnym pedofilem, oglądającym się za chłopcami idącymi do Pierwszej Komunii. Moje uczucia religijne obraża staruszka, która słucha owego księdza jak wyroczni, a jej zachowanie na co dzień nijak ma się do dogmatów wiary. Moje uczucia religijne obraża w końcu katolik, który słysząc o czynie Nergala, jest oburzony, a nigdy nie miał Biblii w rękach, nie jest nawet do końca pewny w co i czy w ogóle wierzy. Wymieniać dalej? Przykład wzięty z mojej okolicy: moje uczucia religijne obraża ksiądz – megaloman, który próbuje w małym miasteczku zbudować ogromną katedrę, drugi Kościół Mariacki; który chodząc po kolędzie, informuje zawczasu wiernych, ile mają mu dać w ofierze (sic!); który to ksiądz w okolicach swojej parafii jeździ starą Ładą, a w trochę bardziej odległym mieście ma nowy, luksusowy samochód. Pod latarnią najciemniej? Niestety.

Na koniec wrócę do Nowaka i jego bohaterskiego Komitetu. Nie ubliżając nikomu, ale ten pan jest z zawodu przewodnikiem górskim. Ukończył Studium Turystyczno-Hotelarskie. Czy on aby na pewno jest kompetentny do dyktowania mi, jakiej muzyki mam słuchać, na jakie koncerty mam chodzić? Czy wiecie, że jego Komitet “utożsamia wiele ruchów religijnych i stylów życia z sektami i satanizmem, m.in. wegetarianizm” (cyt. Wikipedia). Boże, uchroń mnie przed fanatykami…

I na koniec mała ciekawostka (cyt. Wikipedia):
“Według informacji tygodnia Przekrój z 2006, Ryszard Nowak oskarżył Jerzego Owsiaka o promowanie satanizmu, ponieważ jego “dłonie są nerwowe i często pokazują znaki charakterystyczne dla wyznawców szatana”. Owsiak w odpowiedzi określił Nowaka “kompletnym idiotą”.”

Trudno się z panem Jurkiem nie zgodzić.

P.S.: Jeszcze tylko mała uwaga – szlag mnie trafia, gdy ktoś nie wie, o czym mówi – więc pamiętajcie, że antychrześcijaństwo to trochę co innego niż satanizm. Zachowywać się antychrześcijańsko może każdy wyznawca innej religii (zdarza się to nawet chrześcijanom), a także ateista (którym jest notabene Nergal, a nie, jak pewnie większość pomyślała, satanistą). Satanistą jest natomiast osoba mająca swój system wartości nieco odstający od chrześcijańskiego (nie ma nic wspólnego ze spożywaniem kotów i niszczeniem nagrobków) etc… Jeśli Was ten temat zainteresuje, to mogę w przyszłości coś o tym napisać. ;)

Stay fucking metal! \m/